AKTUALNOŚCI

Agnieszka Manowiec – klasa IId, Maja Korgul – klasa IIa oraz Hubert Miłek – klasa IIId to uczniowie, którzy 06.06.2014r. godnie reprezentowali Gimnazjum im. K. Górskiego w Resku w Powiatowym Turnieju Wiedzy o Racjonalnym  Żywieniu organizowanym przez Stację Sanitarno – Epidemiologiczną w Łobzie.

 W kategorii wiekowej szkół gimnazjalnych pierwsze miejsce zajął Hubert Miłek, któremu bardzo serdecznie gratulujemy kolejnego sukcesu.
Konkurs dotyczył przede wszystkim zasad prawidłowego żywienia, a co za tym idzie źródeł oraz roli witamin i podstawowych składników odżywczych w codziennej diecie każdego człowieka.

Całkiem niedawno w Resku odbył się "I Bieg o Strzałę Widanta" na 10 km. Nasz portal patronował medialnie tej imprezie. Podczas majowego biegu najliczniejszą drużyną biorącą udział w biegu byli zawodnicy z Klubu Biegacza "Sprint" w Świdwinie. Nasi sąsiedzi pozazdrościli nam biegu i zorganizowali podobną imprezę u siebie. Mieliśmy tam swoich reprezentantów z Reska.

W niedzielę (08.06) w Świdwinie odbył się bieg uliczny na 10 km, "I Dycha nad Regą Memoriał im. Wojtka Pismenki" zorganizowany przez Klub Biegacza "Sprint" Świdwin. Wojtek Pismenko był biegaczem wielkiego formatu mieszkającym w Świdwinie, dzięki jego niesamowitym wyczynom sportowym o Świdwinie mówiła Polska i Europa. Był jednym z najbardziej charakterystycznych sportowców regionu środkowopomorskiego, dwukrotny reprezentant Polski w mistrzostwach świata w biegu 24-godzinnym.

7 potężnych turbin, każda o mocy ponad 1,5 megawata wytwarza już od końca września ubiegłego roku w okolicach Reska dodatkową moc energetyczną dla Pomorza Zachodniego.

To efekt realizacji projektu pn. „Budowa farmy wiatrowej o mocy 10,5 MW w gminie Resko”. Inwestycja otrzyma prawie 16 milionów złotych wsparcia ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego na lata 2007-2013. Umowę umożliwiającą refundację poniesionych kosztów podpiszą, we wtorek, 10 czerwca br., w Szczecinie marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz i przedstawiciele spółki PGE „Energia Odnawialna”: wiceprezes Norbert Sadek i zastępca dyrektora departamentu finansów Łukasz Grzonkowski.

10 lat w Unii Europejskiej to ważny moment dla mieszkańców Polski i Pomorza Zachodniego. Jak ma wyglądać region za kilka lat? Jakie sukcesy zdaniem młodych uczestników odniosły ich gminy i miasta, na których można budować przyszłość? Jak tę przyszłość widzą młodzi ludzie? To właśnie te kwestie zostały poruszone podczas forum dla młodzieży.

Samorządowe Forum Młodzieży, odbyło się w Kołobrzegu w dniach 1-3 czerwca. Nasza praca nad przygotowaniem rekomendacji rozpoczęła się przed przyjazdem do Kołobrzegu. Młodzi uczestnicy, przedstawiciele młodzieżowych rad miast i gmin, klubu europejskiego z Choszczna, Ińska, Szczecina, Świdwina, Reska oraz kołobrzeskich szkół szukali w swoich miejscowościach sukcesów, jakie miały miejsce w ostatnich 10 latach.

W dniach  31.05 /01.06.2014 odbył się 10. Międzynarodowy Turniej Dzieci i Młodzieży Karate Kyokushin o Puchar Prezydenta Miasta Świnoujścia. Organizatorem był  Świnoujska Akademia Karate Kyokushin, a funkcję gospodarza pełnił sensei Paweł Sujka.

Klub Karate Kyuksin  Centrum Kultury Resko reprezentowali dwaj zawodnicy: Fryderyk Lewandowski oraz Szymon  Dusza,  trenujący pod okiem  senseia Cezarego Banasiaka ( II dan).

Brązowy medal w konkurencji ,,kata" chłopców lat 10-11 oraz brązowy medal w konkurencji kumite chłopców 11 lat zdobył Fryderyk Lewandowski, tym samym powiększając ilość medali zdobytych przez karateków z Reska.

Z ich zachowania powinni brać przykład wszyscy dorośli. Dwie 10-letnie dziewczynki udzieliły pomocy mężczyźnie, który zasłabł i upadł w parku miejskim w Resku. Towarzyszyły mężczyźnie, aż do przyjazdu karetki.

Zdarzenie miało miejsce w ubiegły czwartek (29.05), w parku miejskim koło tzw. "Górki Borków". Dziewczynki Natalia Seredyńska i Ola Jarzębska, koleżanki ze szkolnej ławki, jeździły na rolkach tuż przy parku. W pewnym momencie dostrzegły leżącego mężczyznę na chodniku, tuż przed schodami prowadzącymi na górkę.

- Ten Pan na początku nie poruszał się i nikogo koło niego nie było, chciałyśmy sprawdzić co się stało. Podeszłyśmy a ten Pan leżał na plecach, coś mówił i miał krew na głowie. Nie można było go zrozumieć - opowiada Natalia. Początkowo nikt nie podchodził do tego Pana, wszyscy przechodzili obojętnie - dopowiada Ola.
- Po chwili podeszła do nas taka Pani, chyba z tych bloków i zapytała czy mamy telefon. Ola miała telefon, wtedy wezwaliśmy karetkę. Powiedziałam jeszcze tej Pani, żeby nie ruszać tego Pana, aż przyjedzie karetka - dalej opowiada Natalia.

Uczniowie z Zespołu Szkół w Resku uczcili 25. rocznicę wolnych wyborów, które odbyły się 4 czerwca 1989 roku.

Świętowanie rozpoczęło się od wykonania pamiątkowego zdjęcia, na którym uwiecznieni zostali wszyscy, którzy ubrani byli na biało-czerwono i mieli atrybuty symbolizujące tożsamość narodową.

Kolejnym punktem obchodów był przemarsz do centrum miasta, pod ratusz, gdzie odbyło się krótkie spotkanie z Przewodniczącą Rady Miejskiej, Barbarą Basowską, która nawiązała do wydarzeń, których rocznica jest powodem do radosnego świętowania.

Wczoraj do naszej redakcji zadzwoniła czytelniczka Resko24.pl i zgłosiła sprawę niebezpiecznego skrzyżowania ulicy Jedności Narodowej z Aleją Wolności w Resku. Według relacji pani Wandy Waszczuk skrzyżowanie jest poważnym zagrożeniem dla rowerzystów którzy tędy przejeżdżają. Odwiedziliśmy to miejsce i skontaktowaliśmy się z zarządcą drogi.

Pani Wanda sama jeździ rowerem i praktycznie za każdym razem ma kłopoty na tym skrzyżowaniu.

- Miejsce jest o tyle niebezpieczne, że jeżeli jedziemy od strony mostu ulicą Jedności Narodowej w kierunku al. Wolności rowerzyści rozpędzają się bo mają z górki, skręcając w prawo często lądują na brukowanym łuku drogi który jest przeznaczony dla samochodów ciężarowych. Wjeżdżając rozpędzeni na ten brukowany pas drogi musimy pokonać wystający kilka centymetrów ponad jezdnię kamienny krawężnik.

Wokół Reska pojawiły się czytelne tabliczki wskazujące dojazd do konkretnych posesji, często usytuowanych gdzieś daleko w polach.

Bardzo potrzebna inwestycja, zdarza się, że służby ratownicze błądzą w poszukiwaniu konkretnego adresu. Problem jest jeszcze bardziej skomplikowany jak trzeba dotrzeć do potrzebujących pomocy w godzinach nocnych. Wtedy nie ma możliwości zapytania miejscowych o drogę, pozostaje czytelna tabliczka z numerami posesji.

Niewłaściwe oznaczenie posesji albo jego zupełny brak jest problemem ogólnokrajowym z którym zmaga się w swojej codziennej pracy wiele zespołów wyjazdowych ratownictwa medycznego, straży pożarnej czy policji. Dla akcji ratunkowej znaczenie mają minuty czy nawet sekundy, a tymczasem chory lub jego bliscy nie są w stanie wyjaśnić, gdzie właściwie mieszkają.

Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x