Resko jest miastem, w którym spotkały się dwie narracje historyczne: polska i niemiecka. Obecni mieszkańcy choć pamiętają o dawnej nazwie miasta i jego dziejach, to nadal wykazują potrzebę o jej przypominaniu. Po 1945 r. polityka państwa zakładała odrzucenie wszystkiego, co związane było z państwem niemieckim zwłaszcza na tzw. Ziemiach Odzyskanych, co silnie wpłynęło na kulturę, historię i mentalność nowo przybyłej ludności. Zakorzeniło się to na tyle w naszej świadomości, iż nadal trudno jest mówić o kontynuacji narracji i odbiorze w pełni pozytywnym.
Aby ponownie rozpocząć dialog w naszym mieście o historii tej ziemi i jego dawniej zabudowie, stworzyliśmy z grupą pasjonatów projekt „Regenwalde dawniej, Resko dziś”, którego realizację mogli Państwo śledzić na portalu Resko24 (warsztaty historyczne, fotograficzne, topograficzne oraz plastyczne). Na podstawie dawnych pocztówek i fotografii Regenwalde, zbiorów zgromadzonych przez Urząd Miejski w Resku oraz prywatnej kolekcji pana Wojtka Wasiura, uczniowie Liceum Ogólnokształcącego im. K.K. Baczyńskiego w Resku poznali metody pozyskiwania archiwaliów, sposoby badania źródła historycznego oraz tajniki fotografii. Kolejnym działaniem realizowanego projektu był konkurs plastyczny, w którym udział wzięło 84 uczestników, a 30 września 2020 r. Komisja Konkursowa dokonała oceny prac i wyłoniła zwycięzców. Wystawa dzieł konkursowych została zaprezentowana w sali muzyczno – plastycznej budynku Szkoły Podstawowej przy ul. Wojska Polskiego 71, gdzie swoją siedzibę na czas remontu ma Centrum Kultury w Resku.
25 października zawodnicy sekcji tenisa stołowego LKS Mewa Resko: Marcel Góra i Szymon Dziewiór wzięli udział w turnieju wojewódzkim: TURNIEJ KWALIFIKACYJNY KADETÓW I KADETEK W TENISIE STOŁOWYM, który odbył się w Sianowie.
Nasi zawodnicy zaprezentowali bardzo wysoki poziom umiejętności, w każdej z grup zawodników do końca toczyły się zacięte rozgrywki o zwycięstwo, a emocje udzielały się nawet doświadczonym graczom. Ostatecznie Szymon Dziewiór zajął 6 miejsce, a Marcel Góra odniósł ogromny sukces – wygrał cały turniej, czym zapewnił sobie awans do GRAND PRIX Polski, który odbędzie się w Krakowie. To nie jedyne nasze sukcesy, ponieważ 24 października zawodnicy naszego klubu rozegrali kolejne dwa spotkania o Mistrzostwo IV Ligi z drużynami: I UKS ZALEW STEPNICA i II UKS ZALEW STEPNICA.
W niedzielę w całej Polsce odbywały się protesty przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego delegalizującej dotychczas obowiązujące przepisy dopuszczające aborcję ze względu na wady medyczne płodu. Na ulice wyszły setki tysięcy głównie młodych osób. Kobiety w Resku również nie pozostały obojętne i w ramach protestu przemaszerowały ulicami miasta.
W czwartek sędziowie Trybunału Konstytucyjnego orzekli, że przepis zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego upośledzenia płodu jest niezgodny z polską konstytucją. W rzeczywistości oznacza to, że w Polsce wprowadzono niemal całkowity zakaz aborcji, ponieważ ponad 90 proc. zabiegów usuwania ciąży było tym spowodowane. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego rozwścieczyło wiele osób. Od czwartku na ulice wychodzą tysiące protestujących. W piątek Strajk Kobiet odbył się w ponad 60 polskich miastach, również w naszym regiony odbywały się podobne protesty.
W niedzielę o godz. 19 rozpoczął się marsz kobiet w Resku. Liczna grupa protestujących wyruszyła spod gmachu Urzędu Miejskiego i przeszła ulicami miasta.
- Przyszłyśmy na spacer ponieważ boimy się o przyszłość kraju, który dzień po dniu staje się coraz bardziej przerażający. Boję się tu mieszkać, nie chcę tu mieszkać. Jeżeli sytuacja się nie zmieni, będę zmuszona stąd wyjechać, bo boję się o własne życie, o swoją przyszłość i o to, że przez to jaki mamy rząd, moje życie zostanie zniszczone - powiedziała portalowi Resko24.pl jedna z uczestniczek protestu.
Wśród protestujących znalazły się osoby w zróżnicowanym wieku. Sporą grupę protestujących stanowiły osoby, nie posiadające jeszcze praw wyborczych. Wszyscy zgodnie zapewniali, że podczas przyszłych wyborów dobrze wykorzystają swój głos - przeciwko obecnej władzy. Większość z uczestników przemarszu była wyposażona w znicze i wieszaki. Dlaczego protestujący używali właśnie wieszaków? Jak tłumaczą, wieszak to symbol sprzeciwu kobiet przeciwko zaostrzaniu przepisów aborcyjnych, ale też pokątnie usuwanych ciąży.
Dziś (25.10.2020) około godz. 19, na osiedlu przy ul. Prusa w Resku, policja próbowała zatrzymać kierującego quadem. Niestety kierowca nie reagował na wezwania policji i nagle zaczął uciekać, padły strzały.
Próba ucieczki nie trwała długo, kierujący quadem uderzył w jeden z zaparkowanych samochodów. Po chwili został obezwładniony i zatrzymany przez interweniujący patrol policji. Dzisiejsze zdarzenie potwierdza oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łobzie.
- Policjanci podjęli interwencję wobec kierującego quadem. W trakcie czynności policjanci wykorzystali broń służbową, w wyniku jej wykorzystania nikt nie ucierpiał. Na miejscu pod nadzorem Prokuratury Rejonowej trwają czynności zmierzające do wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia - poinformowała nas mł asp. Katarzyna Krzyżaniak, oficer prasowy KPP Łobez.
Jak wynika z naszych nieoficjalnych ustaleń, w czasie tej interwencji ucierpiał jeden z policjantów. Kierujący quadem potrącił policjanta, który doznał obrażeń kończyny dolnej. Na miejscu interweniował Zespół Ratownictwa Medycznego, który przetransportował poszkodowanego policjanta do szpitala w Gryficach. Kierowca quda to mieszkaniec gminy Resko, był pod wpływem alkoholu, został przewieziony do PdOZ (pomieszczenia dla osób zatrzymanych) w Komendzie Powiatowej Policji w Łobzie.
W nocy z 24 na 25 października zmieniamy czas na zimowy. Zmiana czasu nastąpi w nocy z soboty na niedzielę. Wskazówki zegarów należy przestawić z godziny 3 na 2 w nocy. To oznacza, że będziemy spali godzinę dłużej.
Przestawianie zegarów w zależności od pory roku rozpoczęli ponad 100 lat temu (w 1916 roku) Niemcy, w ten sposób chcieli oszczędzać energię elektryczną. W Polsce pierwsze wielkie przestawianie zegarów odbyło się w okresie międzywojennym. Dziś czas zmieniany jest na terenie całej Unii Europejskiej w tym samym dniu.
Od wielu lat trwają dyskusje na temat rzeczywistej opłacalności stosowania czasu letniego i to czy faktycznie powoduje więcej korzyści niż strat. Te ostatnie są związane z negatywnymi skutkami zmiany czasu dla ludzkich organizmów - nawet godzinne przestawienie dla osób o ustabilizowanym trybie życia jest trudne i potrzebują oni kilku dni, by dostosować swój zegar biologiczny do nowych warunków – analogicznie jak przy podróżach między strefami czasowymi, chociaż w mniejszym zakresie. Polacy nie chcą zmiany czasu. 66 proc. ankietowanych w panelu Ariadna opowiada się za rezygnacją ze zmiany czasu, a zaledwie 14 proc. chciałoby nadal przestawiać zegarki.
Zmiana czasu na zimowy wymusza godzinne postoje środków komunikacji, zaś podczas odwrotnego procesu wszystkie autobusy, pociągi oraz samoloty stają się automatycznie opóźnione o godzinę. Niektóre osoby pracujące w ostatni weekend października muszą się liczyć także z tym, że spędzą w pracy czas o godzinę dłuższy.