Wiele osób, które interesuje się hazardem, zadaje sobie być może pytanie, gdzie może zagrać w legalne gry hazardowe w regionie. Nie da się bowiem ukryć, że wprowadzone w 2017 roku zmiany prawne doprowadziły do prawdziwej rewolucji na rynku. Dziś być może niektórzy nie wiedzą dokładnie, w którym miejscu mogą liczyć na legalną, a w którym zetkną się z nielegalną grą. Postanowiliśmy nieco wyjaśnić ten problem hazardu w Polsce, zwłaszcza w rejonie Reska.
Zmiany prawne i nowy rynek hazardowy
Przed 2017 roku w Polsce wciąż obowiązywała ustawa hazardowa z 2009 roku. Była ona jednak pełna luk prawnych, które wykorzystywali właściciele automatów do gry czy zagraniczne firmy bukmacherskie i kasyna. Jednak nowelizacja, której nowe przepisy weszły w życie w kwietniu 2017 roku, całkowicie zmieniła wygląd rynku. Przede wszystkim obecnie automaty do gry prowadzone są tylko przez Totalizator Sportowy. Firma ta posiada monopol na automaty i sukcesywnie otwiera w Polsce salony do gry.
Dziś (17.02) około godz. 19 rozpoczęto poszukiwania nieletniej mieszkanki Łagiewnik, gm. Resko. Do akcji mają się włączyć kolejni policjanci.
Cały czas prowadzone są poszukiwania nastolatki w Łagiewnikach oraz najbliższej okolicy. Przeszukiwane są okoliczne pola, łąki oraz tereny zalesione.
Poszukiwania prowadzą druhowie z OSP Resko, policja z KPP Łobez oraz mieszkańcy, jak na razie bez efektów.
Aktualizacja 18.02.2020 r., godz. 0.10
Zakończono kilkugodzinne poszukiwania nieletniej mieszkanki Łagiewnik. Niestety finał poszukiwań okazał się tragiczny.
Policja prowadzi czynności w miejscu zdarzenia.
W niedzielę 9 lutego br. w okolicach Iglic znaleziono dwa psy. Samiec bernardyn i ruda szorstkowłosa sunia z czarną cienką obrożą (zdjęcia). Oba pieski bardzo tęsknią za domami. Poszukujemy ich właścicieli. Jeżeli nim nie jesteś, ale rozpoznajesz psy na zdjęciu, wiesz, kto jest ich opiekunem, zgłoś ten fakt do Urzędu Miejskiego.
Jeżeli nie jesteś właścicielem zwierząt na zdjęciu, a pragniesz pomóc, stwórz dom tymczasowy dla znalezionych psów.
Prosimy o kontakt osobisty w Urzędzie Miejskim w Resku pok. nr 2
lub telefoniczny (91) 39 51 503 wew. 22.
Święto zakochanych ma zarówno swoich sympatyków jak i przeciwników. Ci drudzy twierdzą, że to dzień jak co dzień, Ci pierwsi bardzo chętnie dzisiaj obdarują swoich bliskich prezentem lub wyznają miłość.
Do Polski obchody walentynkowe trafiły wraz z kultem świętego Walentego z Bawarii i Tyrolu. Popularność uzyskały jednak dopiero w latach 90. XX wieku. Jedyne i największe w Polsce odbywają się corocznie od 14 lutego 2002 roku w Chełmnie (województwo kujawsko-pomorskie) pod nazwą „Walentynki Chełmińskie”. Za sprawą przechowywanej, prawdopodobnie od średniowiecza, w chełmińskim kościele farnym pw. Wniebowzięcia NMP (1280–1320) relikwii św. Walentego, połączono tu lokalny kult św. Walentego z tradycją anglosaską.
Najważniejszym miejscem kultu św. Walentego jest bazylika jego imienia w Terni, na srebrnym relikwiarzu ze szczątkami patrona umieszczono inskrypcję „Święty Walenty patron miłości”. Co roku w niedzielę poprzedzającą dzień 14 lutego przybywają do bazyliki pary narzeczonych z całych Włoch i świata, w celu złożenia przyrzeczenia miłości. Gromadzą się tu również małżonkowie świętujący 25 lub 50 rocznicę zawarcia sakramentu małżeństwa.
Wczoraj przed północą, na ul. Młyńskiej w Resku ratownicy medyczni potrzebowali pomocy strażaków.
Zdarza się, że podczas niektórych interwencji ZRM dochodzi do sytuacji w których pomoc straży pożarnej jest niezbędna. Często chodzi tylko o pomoc fizyczną np. przy znoszeniu osoby potrzebującej pomocy, ale bywa i tak, że nie można dostać się do mieszkania. Wczoraj strażacy-ratownicy z jednostki OSP Resko, pomogli ratownikom medycznym przy zniesieniu pacjenta który wymagał transportu do szpitala.
Należy zaznaczyć, że Straż Pożarna to nie tylko wypadki i pożary. Zdarza się, że w przypadku zagrożenia życia zastępy straży pożarnej są dysponowane do zachorowań i stanów nagłych. Dzieje się tak w sytuacji gdy zespoły ratownictwa medycznego (ZRM) są zajęte podczas innych zdarzeń. Tak czasami dzieje się również w Resku, dyspozytor medyczny w chwili kiedy ma zajęte wszystkie karetki prosi o pomoc dyżurnego straży pożarnej z Łobza.