W słoneczny dzień 30 maja 2025 roku, Przedszkole Miejskie im. Kubusia Puchatka w Resku rozbrzmiewało radością i dumą. Odbyło się tam uroczyste wręczenie nagród laureatom VI Powiatowego Konkursu Plastyczno-Literackiego „KUBUŚ PUCHATEK NA CZTERY PORY ROKU – LATO – KUBUŚ I BEZPIECZNE WAKACJE”. Był to dzień pełen uśmiechów i wyróżnień, celebrujący kreatywność i pomysłowość najmłodszych.
Głównym celem tegorocznej edycji konkursu było kształtowanie świadomego przestrzegania bezpiecznych zachowań u przedszkolaków podczas letniego wypoczynku. Dzieci z różnych gmin naszego powiatu podjęły się tego ważnego zadania, tworząc wspaniałe prace plastyczne i pisząc urocze rymowanki. Komisja konkursowa w składzie: Pani Joanna Konrad, Pani Joanna Dziuba oraz Pani Katarzyna Chałka, miała przed sobą niezwykle trudne, ale i przyjemne zadanie. Każda praca, zarówno plastyczna, jak i literacka, wyróżniała się wyjątkową kreatywnością i pomysłowością, oddziałując na wyobraźnię i wprowadzając w świat bezpiecznych wakacyjnych przygód.
Dziś około godziny 10:00 w dyskoncie Biedronka w Resku doszło do zdarzenia, które po raz kolejny pokazało, jak ważna jest szybka i właściwa reakcja otoczenia. 55-letni mężczyzna stracił przytomność, a obecni na miejscu ludzie odegrali kluczową rolę w udzieleniu mu pomocy.
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratownicze. Okazało się jednak, że najbliższa wolna karetka znajdowała się w Łobzie, co oznaczało dłuższy czas oczekiwania na profesjonalną pomoc. W takich chwilach liczy się każda sekunda. Dlatego też na miejsce zadysponowano jednostkę OSP Resko, aby zapewnili wsparcie do czasu przybycia Zespołu Ratownictwa Medycznego.
To właśnie świadkowie zdarzenia są pierwszymi i często najważniejszymi ratownikami. Są na miejscu od razu, a ich reakcja i udzielenie pierwszej pomocy nierzadko decydują o powodzeniu całej akcji ratowniczej. Sytuacja w Resku jest tego doskonałym przykładem.
Wśród kupujących znalazł się pan Andrzej Tkacz, który natychmiast i instynktownie zareagował. Pan Andrzej, na co dzień ratownik medyczny pracujący w Posterunku Ratownictwa Medycznego w Resku, niezwłocznie udzielił pomocy poszkodowanemu mężczyźnie. Jego profesjonalizm i doświadczenie okazały się kluczowe. Jak sam wspomniał w rozmowie, otrzymał również duże wsparcie od strażaków z OSP Resko, co podkreśla znaczenie współpracy i szybkiej reakcji lokalnych służb.
Patrząc na te zdjęcia, serce ściska się na myśl o tym, co kiedyś tętniło życiem w Resku. Ta opuszczona lokomotywownia to nie tylko zrujnowane mury i powybijane okna. To świadectwo minionej epoki, echa gwizdów parowozów i szumu pędzących pociągów, które kiedyś stanowiły o sile tego miejsca.
Resko miało swoją bogatą kolejową historię. Było ważnym węzłem dla kilku linii wąskotorowych, obsługiwanych przez takie spółki jak Reska Kolej Dojazdowa (Regenwalder Kleinbahn AG), która zarządzała siecią o długości 52,9 km i rozstawie toru 1000 mm (Architektura Pomorza, Atlas kolei wąskotorowych).
Linia z Dobrej Nowogardzkiej do Łobza, otwarta 26 lipca 1896 roku na odcinku do Łobza, a 18 listopada 1907 roku przedłużona z Mieszewa do Reska, służyła przewozom pasażerskim do 1991 roku (Wikipedia: Reska Kolej Wąskotorowa). Odcinek Mieszewo – Resko Północne, choć pasażerowie przestali z niego korzystać już w 1959, jeszcze długie lata, bo aż do 1995, był wykorzystywany do transportu taboru na naprawy (Architektura Pomorza, Wikipedia: Reska Kolej Wąskotorowa). W 1912 roku kolej wąskotorowa uzyskała nawet połączenie z normalnotorową Nowogardzką Koleją Powiatową (Wikipedia: Reska Kolej Wąskotorowa).
Resko, [29.05.2025] – Dziś około godziny 20:20 syreny Ochotniczej Straży Pożarnej w Resku zasygnalizowały alarm, kierując uwagę mieszkańców na zakład produkcyjny IKEA. Jak się okazało, w obiekcie uruchomiły się systemy przeciwpożarowe (P-POŻ).
Na miejsce natychmiast skierowano znaczne siły ratownicze – trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Łobzie oraz dwa zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej z Reska. Szybka i zdecydowana reakcja dyżurnego Powiatowego Stanowiska Kierowania Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Łobzie była podyktowana wysokim ryzykiem pożaru, jakie niesie ze sobą specyfika tego typu zakładów produkcyjnych.
Na szczęście, po dokładnym sprawdzeniu sytuacji przez strażaków, okazało się, że zagrożenie pożarowe nie wystąpiło. Był to fałszywy alarm spowodowany przez uruchomienie się systemów P-POŻ. Po upewnieniu się, że wszystko jest bezpieczne, zastępy straży pożarnej powróciły do swoich macierzystych jednostek.
Mostek przez rzekę Regę, będący pozostałością po dawnej linii wąskotorowej, stanowi od lat kluczową przeprawę dla mieszkańców Reska i okolic. Urokliwie położony wśród zieleni, jest chętnie wykorzystywany przez pieszych, rowerzystów, a niekiedy także motorowerzystów, oferując szybkie i wygodne połączenie przez rzekę. Niestety, ten niepozorny, drewniany mostek, pomimo swojej użyteczności, zmaga się z poważnymi problemami, które zagrażają jego przyszłości.
Z niepokojem obserwuje się, że betonowe zapory, mające uniemożliwić wjazd na mostek pojazdom silnikowym, są systematycznie usuwane. To działanie otwiera drogę dla nieautoryzowanych pojazdów, takich jak quady, które dewastują delikatną, drewnianą konstrukcję. Skutki tej bezmyślnej jazdy są widoczne gołym okiem – drewniane elementy mostu są uszkodzone, a stan całej przeprawy pozostawia wiele do życzenia.
Zdjęcia ukazują, jak mocno rozjeżdżona jest droga prowadząca do mostku, co świadczy o intensywnym i niekontrolowanym ruchu pojazdów. W połączeniu z już i tak niezadowalającym stanem technicznym mostku, staje się to alarmującą sytuacją. Większość drewnianych belek i desek kwalifikuje się do natychmiastowej wymiany, a cała konstrukcja wymaga gruntownego remontu. Brak podjęcia szybkich działań może doprowadzić do całkowitego wyłączenia mostku z użytku, pozbawiając mieszkańców ważnej przeprawy.