Święto Plonów w gminie Resko rozpoczęło się Mszą św. celebrowaną w Sanktuarium Maryjnym przez księdza Proboszcza Mariana Kaptura. Tam nastąpiło przekazanie kosza darów i poświęcenie, przyniesionych przez delegacje poszczególnych sołectw, wieńców dożynkowych, nieodzownych symboli tego święta. Podczas nabożeństwa wierni dziękowali za tegoroczne plony i modlili się za rolników.
Pogoda niestety nie oszczędziła przybyłych na uroczystość i korowód prowadzony w takt melodii ludowych „Kapeli Rycha” z Nowogardu, w kroplach deszczu, dotarł na plac w Parku Miejskim, gdzie prowadzący p. Jacek Gajdzis kolejno witał wszystkich uczestników dożynkowego święta. Wieńce ustawiane przed sceną ośpiewała „Kapela Rycha”, a następnej kolejności przedstawieni zostali Starości dożynek p. Olga Opar -Kijak i p. Tomasz Rokosz - młodzi rolnicy, gospodarujący na ziemiach w okolicach Reska, zajmujący się produkcją roślinną.
Starości przekazali, uprzednio poświęcony chleb przez księdza Proboszcza, gospodarzowi dożynek p. Arkadiuszowi Czerwińskiemu Burmistrzowi Reska, który z szacunkiem przyjmując dar, dziękował rolnikom za ich trud i poświecenie, życząc jak najmniej problemów w tej trudnej, całorocznej pracy. Następnie wraz z księdzem Proboszczem, Starostami dożynek, radnymi podszedł do mieszkańców gminy, dzieląc się z nimi tym najpiękniejszym darem. Po tym ważnym elemencie uroczystości przyszedł czas na tradycyjny konkurs na najpiękniejszy wieniec i najpiękniejsze stoisko. Do oceny zaproszono Przewodniczącą Rady Miejskiej p. Renatę Kulik, Starostów dożynek, Burmistrza Reska, księdza Proboszcza i dyrektor Centrum Kultury p. Jolantę Furman.
NOWOGARD – RESKO. Nowogardzki szpital oficjalnie przejął szpital w Resku. Do podpisania umowy doszło 29 sierpnia w urzędzie miejskim w Nowogardzie.
Umowę na zarządzanie szpitalem przez 15 lat podpisali: Kazimierz Lembas – dyrektor Samodzielnego Publicznego Szpitala Rejonowego w Nowogardzie oraz Paweł Marek i Grażyna Karpowicz (starosta i wicestarosta powiatu łobeskiego). Oprócz nich w spotkaniu wziął udział burmistrz Nowogardu Robert Czapla oraz burmistrz Reska Arkadiusz Czerwiński.
Od rana w centrum Reska trwało usuwanie oleistej substancji z ul. Wojska Polskiego. Plama rozciąga się na długości kilkaset metrów. Na czas zabezpieczenia plamy, wstrzymano ruch kołowy i wyznaczono objazdy.
Zarządca drogi usuwał zanieczyszczenia. Plama ma swój początek na skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego i Kościuszki i ciągnie się, aż do skrzyżowania z ulicą Stodólną.
Najprawdopodobniej to olej napędowy. W okolicach skrzyżowania ul. Wojska Polskiego i Kościuszki brakowało pokrywy od studzienki kanalizacyjnej. Pokrywa leżała kilkanaście metrów dalej.
Właśnie w tym miejscu tłusta plama ma swój początek, być może pokrywa została "wybita" ze studzienki przez najeżdżający samochód ciężarowy i uszkodziła zbiornik z paliwem.
Dzisiaj (30.08) około godz. 16, w Święciechowie gm. Resko, doszło do wypadku. Mężczyzna spadł z wysokości i potrzebował pomocy ratowników.
Na miejsce zdarzenia pierwszy dotarł zespół ratownictwa medycznego z Reska oraz patrol policji. Po kilkunastu minutach wylądował również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z bazy w Goleniowie.
Jak nam się udało ustalić, mężczyzna spadł z wysokości kilku metrów, był przytomny, doznał urazów klatki piersiowej i miednicy.
PRZEMYSŁAW. O trudnym losie Jolanty i jej rodziny z Przemysławia (gm. Resko) pisaliśmy już w naszym portalu. Sprawa dotyczyła wówczas potrzeby zadaszenia podjazdu dla niepełnosprawnych, który prowadzi do jej domu.
Przypomnijmy, że pani Jolanta może być poza „czterema ścianami” tylko poruszając się na wózku inwalidzkim. Z powodu choroby większość dnia p. Jolanta spędza jednak leżąc w łóżku.
***
29 sierpnia skontaktował się z nami Marek Wierzbowski, społecznik, radny z Przemysławia.
- Serce boli, gdy dochodzi do takich tragedii, jak u pani Joli. Nie dość, że ciężko choruje, to jeszcze ostatnio opuścił ją mąż. Pani Jola jest obecnie w ciężkiej sytuacji materialnej. Warunki w których żyje są tragiczne. Ostatnio odcięto jej prąd. Nie możemy stać obok i pozostawić jej w potrzebie – apeluje M. Wierzbowski.