Po serii pożarów na Gminy Resko, coraz głośniej mówiło się o celowym podpalaniu i bardzo wiele na to wskazywało. W niedzielę informowaliśmy o podejrzanych którzy zostali zatrzymani w okolicach ostatniego pożaru nieużytków. Dzisiaj rzecznik KPP Łobez, Arleta Szwacińska poinformowała nas o dalszych szczegółach sprawy.
W niedzielę 15 marca, w czasie działań gaśniczych na terenach za cmentarzem w Resku jadąc w kierunku Słowikowa przebywało pięciu nieletnich chłopców. W to miejsce zostali wezwani funkcjonariusze policji. Nieletni twierdzili, że nie niczego nie podpalali. Jeden z nich próbował tłumaczyć, że w tym miejscu widział jeszcze jakąś inną osobę, również nieletnią i być może to ona podpalała. Policjanci przekazali chłopców pod opiekę rodziców.
Ze względu na to, że mamy do czynienia z osobami nieletnimi, cała sprawa wraz z dokumentacją zostanie przekazana do sądu rodzinnego - powiedziała Arleta Szwacińska, rzecznik KPP Łobez.
Każdego roku, kiedy zimowa aura ustępuje wiosennemu ciepłu odnotowywana jest zwiększona ilość zgłoszeń pożarów suchej trawy na pastwiskach, łąkach czy też nieużytkach. I choć zdarzają się przypadki, że ogień zaprószony zostaje przez wadliwe urządzenia rolnicze to niestety większość z tego typu pożarów traw powstaje w wyniku świadomego podpalenia przez ludzi.
Wbrew stereotypom takie działania nie użyźniają gleby, a wręcz przeciwnie mają niszczący wpływ zabijając drobną zwierzynę żyjącą w zaroślach, czy też pożyteczne owady.
Po ostatnich pożarach można odnieść wrażenie, że na terenie Gminy Resko z pożarami trochę się uspokoiło. Miejmy nadzieję, że cała ta sytuacja zadziała jak dobra przestroga. Pamiętajmy również, że za podpalanie traw grozi nawet 5 tys. zł grzywny, a jeśli jeszcze spowoduje się pożar zagrażający domom i ludziom - można trafić do więzienia na 10 lat.
Czy naprawdę trzeba jeszcze wyższych kar, by odstraszyć podpalaczy?
Resko24.pl
