W tym roku, już po raz trzeci, postanowiliśmy przybliżyć mieszkańcom Reska oraz przybyłym turystom dawny klimat średniowiecznego święta - Jarmark św. Bartłomieja.
Hasłem tegorocznego spotkania były pszczoły i produkty pszczelarskie. Pomimo przelotnego deszczu, słoneczna pogoda dopisała. Nasi goście mogli spędzić miłe chwile w kawiarence, zakupić pyszne, domowe ciasto i równocześnie obserwować produkcję musujących kul i pachnącego mydła. Dzieci mogły spróbować swoich sił w składaniu papierowych pszczół czy robienia lizaków i cukierków. Warsztaty własnoręcznej produkcji mydła oraz manufaktura słodyczy cieszyły się wyjątkowym zainteresowaniem milusińskich.
Nie zabrakło stoisk wypełnionych domowymi specjałami, wystawcy zaproponowali szeroki asortyment, produktów, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Nie mogło zabraknąć miodu, o którego zdrowotnych właściwościach chętnie opowiadali państwo Krzywińscy. Można było zaopatrzyć się w produkty pszczelarskie – pyłek pszczeli, mydła i świece. Na gości czekała grupa rekonstrukcyjna „Militarni”, która prezentowała sprzęt wojskowy, kolekcjonerski, zapraszała na pysze pajdy chleba i grillowane oscypki. Wiele osób przejeżdżających w tym dniu, przez Resko zatrzymywało się i uczestniczyło w naszej imprezie, z czego się niezmiernie cieszymy. Nad całością czuwał prowadzący p. Marcin Tylutki, od lat współpracujący z naszym stowarzyszeniem.
Tak tworzy się historia... .11 sierpnia na stadionie w Łosośnicy uczciliśmy jubileusz 10-lecia Ludowego Klubu Sportowego "Jastrząb".
Imprezę rozpoczęto od oficjalnych przemówień Prezesa Klubu - p. Przemysława Skrzypa, Prezesa Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej - p. Jana Bednarka oraz Burmistrza Miasta i Gminy Resko - p. Arkadiusza Czerwińskiego. Na ręce Prezesa Klubu zostały wręczone pamiątkowe patery oraz na ręce kapitana drużyny piłki meczowe. Jednym z prezentów, jakie klub otrzyma od Burmistrza jest komplet strojów.
Po oficjalnej części rozpoczął się turniej piłki nożnej, nad którym pieczę sprawował arbiter p. Hubert Rolka. Turniej odbył się na zasadzie 2x 25' a oprócz Jubilata wzięła w nim udział drużyna juniorów Światowida 63 Łobez oraz juniorzy Mewy Resko. Zwycięzcą turnieju została drużyna z Reska, drugie miejsce przypadło juniorom Światowida 63 natomiast gospodarze w tym dniu okazali się bardzo gościnni zajmując trzecią lokatę. Olaf Jeż (Mewa Resko) oraz Grzegorz Latocha (Światowid 63 Łobez) okazali się najlepszymi strzelcami turnieju strzelając po trzy bramki, obaj zostali nagrodzeni.
Wczoraj (11.08), w godzinach popołudniowych na odcinku Radowo Wielkie - Siedlice zapaliła się ładowarka teleskopowa.
Na wysokości miejscowości Borkowo Małe, zapaliła się ładowarka teleskopowa.
Pożar gasiły dwa zastępy straży pożarnej, ładowarka niemal doszczętnie spłonęła.
Przyczyna pożaru nie jest znana.
W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin.
W sobotę (11.08) w godzinach wieczornych ktoś postanowił rozpalić sobie ognisko w środku lasu. Efekt tej głupiej decyzji, to służby ratowniczo-gaśnicze w najwyższej gotowości.
Około godz. 21, dwa zastępy straży pożarnej z Łobza i Reska zadysponowano do ognia na terenach leśnych, nieopodal miejscowości Przemysław, gm. Resko. Jak się okazało, gdzieś w środku lasu ktoś postanowił zorganizować sobie ognisko i pozostawił bez opieki. Zgłaszający zauważył ogień w lesie i powiadomił straż pożarną.
W międzyczasie, do miejsca zdarzenia udało się dotrzeć leśnym służbom przeciwpożarowym. Teren był na tyle trudny, że strażacy z JRG Łobez i OSP Resko musieli iść pieszo do miejsca zdarzenia. Po około 3 godzinach zakończono działania gaśnicze i zażegnano zagrożenie.
Szczęśliwie, dzięki szybkiej reakcji wzywającego oraz szybkiej reakcji służb ratowniczych, ogień nie zdążył się rozprzestrzenić. Niestety nie zmienia to jednak faktu, że "organizator" ogniska w lesie, nie wykazał się chociażby minimum zdrowego rozsądku.
Dzisiaj do naszej redakcji napisał mieszkaniec Reska, który zaobserwował Bielika przesiadującego na jednym ze słupów energetycznych przy ul. Kościuszki. Okazało się, że ten młody drapieżnik, akurat dzisiaj postanowił się usamodzielnić.
Udało nam się potwierdzić tę informację, młody Bielik już jakiś czas był przystosowywany do samodzielnego życia, pochodzi spod Trzebiatowa. Miał zostać przetransportowany do "Dzikiej Ostoi" w Sczecinie, a stamtąd wypuszczony na wolność. Fundacja "Dzika Ostoja" w Szczecinie specjalizuje się rehabilitacją dzikich zwierząt i przywracaniu ich naturze. Ptak jednak zdecydował inaczej o swoim losie i wcześniej postanowił się usamodzielnić. Podczas próby przetransportowania odleciał.
-To młody Bielik, jest zdrowy, właściwie gotowy do samodzielnego życia. Gdyby jednak zdarzyło się, że ktoś zauważy, że coś złego dzieje się Bielikowi, lub ptak przesiaduje w jednym miejscu, bardzo proszę o kontakt tel. 730 812 660, powiedziała Karina Mazur, inspektor w oTOZ Animals, która współpracuje z "Dziką Ostoją" w Szczecinie.