Strażacy ochotnicy jeżdżą do tych samych zdarzeń co zawodowcy, jednak nie mogą liczyć na taką samą ochronę. Ochotnicza Straż Pożarna zbiera podpisy, by zmienić ustawę o ochronie przeciwpożarowej. Ma ona zapewnić strażakom ochotnikom, którzy ucierpieli w czasie akcji, zasiłek chorobowy i świadczenia rehabilitacyjne.
Teraz druhowie z OSP otrzymują jednorazowe odszkodowanie powypadkowe. Świadczenia chorobowe i rehabilitacyjne należą się wyłącznie ich kolegom ze straży zawodowej. Akcja zbierania podpisów inspirowana jest między innym historią Jana Dzika, komendanta Ochotniczej Straży Pożarnej w Ustroniu Morskim, który 1,5 roku temu w czasie akcji ratowniczej doznał poważnego złamania ręki i urazu biodra. Strażak, na co dzień prowadzący działalność gospodarczą, od czasu wypadku nie jest zdolny do pracy. Teraz przed sądem dochodzi swoich praw chcąc, by system traktował go w taki sam sposób jak strażaka zawodowego.
Trzeba zebrać 100 tysięcy podpisów, by mówić o zmianie ustawy. Cała akcja musi być tak zsynchronizowana, żeby uwzględnić sezon urlopowy.
Akcja zbierania podpisów ruszyła na początku czerwca. W całej Polsce jest siedemset tysięcy strażaków ochotników. Do grupy inicjatywnej przyłączyli się m.in. strażacy ochotnicy z Gryfic i Kołobrzegu. A swoje poparcie zadeklarowały powiaty świdwiński, koszaliński, drawski i wiele innych.
Resko24.pl

Uwaga! Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt: zgłoś komentarz. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane. Dla swojego komfortu i ochrony nicka - zaloguj się.