Jak zauważyli mieszkańcy Reska, w ostatnich dniach nad dachami posesji oraz zakładów pracy pojawiał się dron który wybitnie celował w kominy. Właśnie rozpoczęły się badania jakości powietrza na terenie gminy Resko.
Realizacją takiego badania zajmuje się firma zewnętrzna której zadaniem jest wykonanie analizy spalin z palenisk domowych za pomocą bezzałogowego systemu latającego.
Czujnik podpięty do drona pozwala wykryć w spalinach emitowanych z komina danej posesji związki chemiczne, które z dużym prawdopodobieństwem wskazują na spalanie odpadów (formaldehyd, chlorowodór, lotne związki organiczne oraz pyły zawieszone - PM 2,5 oraz PM 10). Pomaga to w skuteczniejszym wykrywaniu przypadków łamania prawa i karaniu osób zatruwających środowisko. Wszystko odbywa się na zlecenie gminy Resko.
- W tej chwili prowadzimy analizę składu spalin które wydobywają się z kominów oraz ogólnej jakości powietrza. Dzięki czujnikom w które wyposażony jest dron jesteśmy w stanie stwierdzić, czy właściciel danej posesji używa właściwego opału i nie łamie aktualnie obowiązujących przepisów prawa. Wczorajsze badania miały na celu wstępnie ustalić jak się przedstawia jakość powietrza, docelowo na podstawie uzyskanych wyników będziemy mogli dokładniej weryfikować potencjalnych trucicieli. Gmina Resko realizuje to zadanie zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi ochrony środowiska. Część osób może nawet nie być świadoma, że z ich komina wydobywa się dym przekraczający wszelkie normy, często może to wynikać z nieuczciwości sprzedawcy opału. Kupując np. ekogroszek, wcale nie musi to być takie pewne, że ten groszek jest eko. Właśnie te badania pomogą nam to ustalić. Takie badanie mają być prowadzone na terenie całej gminy Resko. Wczoraj udało się skontrolować około 30 kominów w Resku, loty były prowadzone od godz. 18 - 20. Teraz czekamy na pierwsze wyniki analiz - powiedział Jarosław Strózikowski z Urzędu Miejskiego w Resku.
Od kilku dni po różnych społecznościowych grupach, komunikatorach i innych kanałach informacyjnych krąży takie oto zdjęcie. Nie znamy okoliczności tego zdarzenia.
W kwietniu 2019 roku, do bardzo podobnej sytuacji doszło przy gmachu Urzędu Miejskiego w Resku. Na jednej z ławek przylegających do ratusza, pewien pan "eksponował się" w blasku słońca: "Myślałam, że już nic mnie nie zaskoczy w Resku ... "
Wspomniana sytuacja jest utrzymana w podobnym tonie, tym razem tuż przed kościołem w Resku ktoś sfotografował klęczącego mężczyznę. Mogłoby się wydawać, że nie ma w tym nic złego, jednak podobnie jak ten z przed ratusza był częściowo rozebrany.
Być może był pod wpływem alkoholu, może potrzebował pomocy, lub była to jakaś chwilowa niedyspozycja. W ostatnim czasie nie odnotowaliśmy interwencji służb ratowniczych i porządkowych właśnie tym miejscu.
Zdjęcie można sobie dowolnie interpretować, ktoś nawet mógłby to odebrać jako pewnego rodzaju lokalny happening. Niestety, w ostatnim czasie coraz częściej dochodzi do podobnych sytuacji.
Witold Fernandez Ilgiewicz jest uczniem klasy siódmej Szkoły Podstawowej im. mjra Henryka Sucharskiego w Resku i już na tym etapie swojej przygody z biologią został finalistą konkursu przedmiotowego na szczeblu wojewódzkim.
Nie ulega wątpliwości, że zdobycie przez ucznia tytułu finalisty jest zwieńczeniem jego wytrwałej, ciężkiej i systematycznej pracy.
Jesteśmy dumni z osiągnięć Witolda i życzymy mu wytrwałości w rozwijaniu zainteresowań oraz zdobywaniu najwyższych szczytów wiedzy biologicznej.
W przygotowaniach do konkursu ucznia wspierała p. Agata Mielniczek.
W miejscowości Krosino gm. Resko, zapaliła się przydomowa wędzarnia. Cała akcja rozpoczęła się po godz. 20, do pożaru skierowano zastępy Straży Pożarnej z JRG Łobez i OSP Resko.
Pojawiło się ryzyko, że pożar przeniesie się na stodołę, bo właśnie do tego budynku była przybudowana wędzarnia. Jednak właściciel obiektu zachował zimną krew i jeszcze przed przyjazdem zastępów Straży Pożarnej samodzielnie podjął akcję gaśniczą.
Dzięki takiej postawie, zagrożenie udało się szybko zażegnać.
Można się tylko domyślać, że mięsne wędzonki miały wylądować na świątecznym stole. Być może udało się coś uratować z tych kulinarnych planów.
Charytatywny bazar rozmaitości wielkanocnych grupy Resko maskuje zaprasza serdecznie na rynek w Resku.
Każdy odwiedzający znajdzie coś pysznego i ładnego. Wszystko jest wykonane własnoręcznie przez przyjaciół grupy. Są serniki, paschy, baby, pasztety z dziczyzny, smalce o różnych smakach, galarety, ciasteczka i rogaliki.
Są też pisanki, stroiki, drewniane gęsi i zające, są śmieszne kurczaki. Oj czego tu u nas nie ma!? Sprawdźcie sami.
Nie zapomnijcie o maseczkach i dystansie przy stoiskach!
Jeżeli pogoda nie pokrzyżuje planów, bazarek będzie działał do go godz. 14, w imieniu Organizatorów serdecznie zapraszamy.
Pobieranie materiału z archiwum portalu... Czytaj cały artykuł ↗