RSO ZACHODNIOPOMORSKIE RSO
Pobieranie komunikatów RSO...
--:--

AKTUALNOŚCI

Od kilkudziesięciu godzin walczmy z wielkim dramatem ponad setki zwierząt w pseudohodowli - fabryce psów. Potrzebujemy Państwa pilnej pomocy jeszcze, dziś przed wielkanocnymi świętami.

W Starym Czarnowie pod Gryfinem z koszmarnego gospodarstwa mamy do odbioru 120 zagłodzonych psów z okropnych warunków, 9 koni i 6 krów oraz koty. Hodowla jest nielegalna. Jesteśmy na miejscu i niestety potwierdziliśmy ten koszmar.

Potrzebujemy pilnie środki na leczenie zwierząt, ich transporty i opłacenie hoteli dla nich, chociaż na kilka tygodni. Łącznie pomocy potrzeuje 120 zwierząt. Leczenie psów z tej fabryki to koszt około 15 tysięcy złotych (wychodzi ok. 120 zł na jedno zwierzę). Transporty wyniosą około 12 tysięcy złotych. Resztę kwoty potrzebujemy na hotele dla psów, by tam mogły szukać pilnie nowych domów.

Wcześniej informowaliśmy o problemach w wyłonieniu wykonawcy, który miałby zrealizować projekt "Dziedzictwo Borków w Gminie Resko". Do Urzędu Miejskiego w Resku nie wpłynęła ani jedna oferta. Konkurs ogłoszono ponownie, prace w Starogardzie i Resku będzie wykonywała firma z Gdańska.

Ostatecznie do przetargu stanęły dwie firmy ze Stargardu i Gdańska. Analizując złożone oferty, Urząd Miejski w Resku przyjął kryteria oceny: cena 60% i warunki gwarancji i rękojmi 40%. Firma "Gorem" z Gdańska zobowiązała się wykonać projekt na "Wzgórzu Borków" za kwotę 2 397 961,80 zł oraz zabezpieczenie ruin pałacu w Starogardzie za kwotę 785 355, 00 zł. Na swoje prace udzieli 72 miesięcznej gwarancji i rękojmi. Dla porównania firma ze Stargardu zaproponowała tylko 36 miesięczną gwarancje.

Całość inwestycji pochłonie 3 233 981,33 zł, otrzymane dofinansowanie wynosi 2 748 884,11 zł. Podana kwota dotyczy wzgórza w Resku i ruin pałacu w Starogardzie. Gmina Resko już poniosła koszty związane z prowadzonymi pracami archeologicznymi i przygotowaniem dokumentacji, to są koszty które również zostały ujęte w tym projekcie i zostaną dofinansowane.

Jajko zawsze kojarzone jest z początkiem, zarodkiem, a jednocześnie z czymś, co dopiero zapowiada właściwe życie; to uniwersalny symbol życia, chyba najbardziej czytelny i oczywisty spośród wszystkich symboli - mówi PAP etnolog dr Damian Kasprzyk z Uniwersytetu Łódzkiego.

Wśród wielu atrybutów wielkanocnych takich jak baranek, zajączek, palma czy bazie najważniejszym elementem było i jest jajko. Jednak obecność jajka w koszyczku, a także na stołach w rozmaitej formie, to element o dłuższej tradycji i o wiele głębszej historii niż ta chrześcijańska - mówi ekspert z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UŁ.

Jak zaznaczył, jajko pojawia się w wielu mitach, legendach czy świętych historiach. W wielu mitologicznych tekstach to wszechświat mieści się w gigantycznym jajku, stworzonym przez bogów, bądź też powstaje z rozbitego jajka. Także niektórzy bogowie czy herosi z mitologii greckiej wykluli się z jaja.Jajo umieszczano w egipskich czy starorzymskich grobowcach, gdzie symbolizowało nadzieję na dalsze życie w innym wymiarze. „Jajo towarzyszyło człowiekowi wszędzie tam, gdzie coś zaczynano, budowano. Dlatego też jaja, czasami w wielkich ilościach, wrzucano pod fundamenty budowanych domów, świątyń, pałaców i innych budowli" - dodał.

Etnolog przypomniał, że u Słowian, choć nie tylko, jajko związane było z bóstwami solarnymi i symbolizowało narodziny i życie.„Pojawienie się jajka w symbolice chrześcijańskiej było związane z jego symboliką jeszcze w świecie pogańskim i w chrześcijaństwie została ona po prostu zachowana" - zaznaczył etnolog.Jak podkreślił, w przypadku Świąt Wielkanocnych mamy do czynienia ze zdwojonymi okolicznościami narodzin i początku. Mamy bowiem z jednej strony Zmartwychwstanie Chrystusa, co oznacza początek wiary i religii.

40 latek z 3 promilami i bez prawo jazdy podróżował samochodem marki fiat. Policjant łobeskiej komendy w czasie wolnym od służby, uniemożliwił mu dalszą jazdę i tym samym być może zapobiegł tragedii.

St. sierż. Jacek Masiubański z Komendy Powiatowej Policji w Łobzie szybko zareagował widząc kierującego pojazdem marki fiat jadącego jedną z ulic Łobza. Kierowca swoim zachowaniem i sposobem prowadzenia pojazdu wzbudził w nim podejrzenie, że może być nietrzeźwy.

Policjant udał się za kierującym dając mu znaki do zatrzymania pojazdu. Kiedy 40 letni mężczyzna zatrzymał samochód ten podszedł do niego i od razu wyczuł silną woń alkoholu z ust. Funkcjonariusz uniemożliwił mu dalszą jazdę i powiadomił patrol Policji.

Jak się okazał po przyjeździe patrolu na miejsce, mężczyzna ten miał 3 promile alkoholu w organizmie. Nie posiadał on także uprawnień do kierowania pojazdami.

🔴 NAJNOWSZE WIDEO
Wczytywanie...
🎲 LOSOWANE Z ARCHIWUM
Wczytywanie...

Archiwum Resko24

Archiwum
R24 RETRO
Wczytywanie artykułu...

Pobieranie materiału z archiwum portalu... Czytaj cały artykuł ↗

🔥 -- odsłon
Pisaliśmy o tym w dniu: --.--.----
Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x