AKTUALNOŚCI

Dziś otrzymaliśmy informacje o piątym, potwierdzonym przypadku COVID - 19 na terenie powiatu łobeskiego. Zakażenie potwierdzono u dziecka. Nadal dużo zachorowań występuje w powiecie koszalińskim.

Jak nas poinformowała Małgorzata Kapłan z WSSE Szczecin, na terenie województwa zachodniopomorskiego mamy kolejne przypadki zakażenia wirusem SARS-CoV-2:

- Powiat koszaliński – 7 osób (3 starsze kobiety, 2 starszych mężczyzn, 1 kobieta w średnim wieku, 1 młoda kobieta).

- Powiat gryficki – starszy mężczyzna Szczecin – 4 osoby (3 kobiety w średnim wieku, młoda kobieta).

- Powiat łobeski - dziecko.

W sumie liczba osób zakażonych koronawirusem w województwie zachodniopomorskim: 427/10 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). Już 161 osób wyzdrowiało.

W całej Polsce przypada dziś Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej, jedno z najmłodszych świąt państwowych. Zostało ustanowione uchwałą Sejmu w 2004 roku, by propagować wiedzę o polskiej tożsamości oraz symbolach narodowych.

Ruszyła też akcja #mojaflaga – włącz się do inicjatywy, której ambasadorami są wszyscy, którzy chcą włączyć się we wspólne świętowanie i wywieszają biało-czerwoną flagę podczas świąt państwowych oraz w ważnych momentach swojego życia. Zachęcamy do sfotografowania swojej flagi i podzielenia się zdjęciem w mediach społecznościowych z oznaczeniem #mojaflaga. Zachęcamy również do nadsyłania zdjęć na naszą redakcyjną skrzynkę oraz profil facebook.

Flaga Polski w naszych oknach Aby wziąć udział w akcji wystarczy wywiesić biało-czerwoną flagę przed domem, na balkonie czy w miejscu pracy. Pozostając w domach, aktywnie możemy włączyć się w świętowanie. Wystarczy zrobić zdjęcie wywieszonej flagi i udostępnić je w mediach społecznościowych z hasztagiem #mojaflaga. Pokażmy jak świętujemy razem!

Biuro Programu „Niepodległa” zaprasza wszystkich Polaków i przyjaciół Polski do wywieszania flagi nie tylko 2 maja, ale przez cały weekend majowy oraz dla uczczenia ważnych rocznic.

Stowarzyszenie "Nasze Miejsce na Ziemi", otrzymało dotację w kwocie 5 tys. złotych na zakup maszyn, urządzenia do ozonowania oraz artykułów potrzebnych do szycia masek!

Dzięki wsparciu Fundacji Nauka dla Środowiska oraz Ośrodkowi Wsparcia Ekonomii Społecznej (OWES) grupa "Resko Maskuje" , może realizować swoją inicjatywę z jeszcze większym rozmachem. Do tej pory udało się uczyć i rozdać, ponad 16300 maseczek! Maseczki trafiły do ponad 50 instytucji w całym regionie oraz osób indywidualnych.

Dzięki  tak silnemu wsparciu, będzie można kupić niezbędne materiały do uszycia kolejnych tysięcy maseczek!

Przed nami długi weekend majowy. Dziś w na rynku miejskim w Resku zawieszono biało-czerwone flagi, podobnie jak w ubiegłych latach. Jednak tegoroczna majówka będzie zupełnie inna niż poprzednie. Właśnie jutro, czyli 1 maja Resko ponownie miało się stać stolicą biegaczy, niestety tak się nie stanie.

Tegoroczna majówkowa pogoda, na ogół zapowiada się znośnie, więc kusi, by gdzieś pojechać, ale minister zdrowia i lekarze nadal ostrzegają: trzeba uważać, trzymać dystans, wystawiać twarz do słońca, ale w miejscach publicznych nadal zakładać maseczki. Pandemia COVID-19 jeszcze się nie skończyła, a my nadal odczuwamy to na każdym kroku.

Chociażby jutro, w parku miejskim w Resku nie pobiegną biegacze VII Biegu o Strzałę Widanta, nie przyjadą ze swoimi rodzinami i nie spędzą miło czasu. My nie będziemy mogli ich podziwiać, dopingować i uczestniczyć w tym sportowym wydarzeniu. Jak wcześniej deklarowali Organizatorzy, impreza miałaby się odbyć we wrześniu, ale już dzisiaj wiemy, że wcale nie jest to takie oczywiste.

W takim razie jak spędzimy ten czas?

Majówka 2020 wcale nie musi zostać spisana na straty, ale niewątpliwie nie może to też być beztrosko spędzony czas. Zamiast wypadów w góry, nad morze czy do jednej z europejskich stolic, pozostaje nam wyprawa na... balkon albo kanapę. Szczytem szaleństwa podczas majówki 2020 będzie spacer w parku czy w lesie.

Szef rządu, Mateusz Morawiecki ogłosił: 6 maja otwieramy żłobki i przedszkola. W Resku przedszkole będzie otwarte, ale w późniejszym terminie.

W środę podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że w ramach drugiego etapu odmrażania gospodarki zostaną otwarte żłobki i przedszkola. Podkreślono, że w wyjątkowych sytuacjach samorządy mogą zamknąć takie placówki. - Ze względu na sytuację epidemiologiczną organ prowadzący może ograniczyć liczebność grupy przedszkolnej lub ograniczyć liczbę dzieci objętych opieką w żłobkach. Jednostka samorządu terytorialnego na podstawie dotychczasowych przepisów ogólnych może zamknąć wszystkie żłobki i przedszkola na swoim terenie - brzmi komunikat na stronie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

- W tej chwili wspólnie z nauczycielami analizujemy sytuację, ale już wiemy, że nie zdążymy otworzyć przedszkola 6 maja, może to nastąpić w późniejszym terminie. Najpierw musimy zorientować się ile rodziców w ogóle jest zainteresowanych, aby w tym czasie przyprowadzać swoje dzieci do przedszkola. Musimy jeszcze poznać opinie i wytyczne Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej z Łobza. Wznowić dostawy posiłków. Podsumowując, dopóki nie będziemy w stanie zagwarantować dzieciom w pełni bezpiecznego i komfortowego pobytu w naszej placówce, do tego czasu pozostanie ona zamknięta - powiedziała Marzanna Knap, dyrektor Przedszkola Miejskiego im. Kubusia Puchatka w Resku.

Można powiedzieć, że kierowcy zdążyli już przywyknąć do utrudnień jakie codziennie napotykają na ul. Jedności Narodowej. Niestety sytuacja jeszcze bardziej się skomplikowała, zwłaszcza dla kierowców samochodów ciężarowych.

Niestety zarządca drogi (ZDP Łobez) nie informował nas wcześniej, o planowanej, dużej zmianie organizacji ruchu w obrębie remontowanej ul. Jedności Narodowej. Pierwsze informacje otrzymaliśmy dopiero od zdezorientowanych (często zdenerwowanych) kierowców, którzy sygnalizowali o napotkanych utrudnieniach.

Jak wynika z pierwszych informacji, uzyskanych na miejscu budowy, od dzisiaj prace mają być prowadzone również w godzinach nocnych. W związku z tym, że rozpoczęto przebudowę kolejnego odcinka drogi, wykonawca zmuszony był do wprowadzenia tych zmian.

Od dzisiaj ul. Jedności Narodowej, w godzinach od 19 do 6 rano, będzie zamknięta dla ruchu samochodów ciężarowych. Oznacza to, że np. ciężarówki jadące z ul. Wojska Polskiego na ul. Żeromskiego, będą musiały pojechać przez Płoty, albo przez Łagiewniki. Samochody osobowe mogą przejeżdżać przez most na ul. Jedności Narodowej, ale wytyczono dla nich objazd ul. Okrzei i ul. Długą. W dzień ciężarówki będą mogły przejeżdżać jak dotychczas.

Wprowadzone zmiany w organizacji ruchu wyraźnie dezorientują kierowców, zwłaszcza tych spoza Reska. Objazdy w żaden sposób nie zostały oznakowane. Wprowadzone zmiany maja potrwać kilka dni.

Wierzymy, że zarządca drogi, wystosuje oficjalny komunikat w tej sprawie oraz wpłynie na poprawę oznakowania i organizację prowizorycznych objazdów.

O godzinie 10 rozpoczęła się konferencja prasowa premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Politycy mówili m.in. o kolejnych krokach odmrażania polskiej gospodarki. Szef rządu podtrzymał wcześniejsze zapowiedzi, według których drugi etap powrotu do normalności będzie zakładał otwarcie hoteli i innych miejsc noclegowych z ograniczeniami oraz niektórych instytucji kultury takich jak biblioteki, muzea czy galerie sztuki.

- Jesteśmy przekonani, że pewną kontrolę nad koronawirusem przejęliśmy - ale nie jest to kontrola całkowita - zaznaczył Mateusz Morawiecki.

 -Otwieramy gospodarkę, ale ani o centymetr nie luzujemy reguł bezpieczeństwa. (...) - Pamiętajmy: z domu wychodzimy do pracy, po zakupy i w sytuacjach życiowo koniecznych - podkreślał szef rządu.

Dalej Mateusz Morawiecki poinformował o szczegółach II etapu luzowania obostrzeń wprowadzonych w związku z pandemią koronawirusa:

  • od 6 maja otwarte mogą być żłobki i przedszkola, przy czym w przypadku każdej placówki decyzję podejmował będzie organ założycielski,
  • od 4 maja otwarte zostaną hotele i miejsca noclegowe,
  • od 4 maja otwarte zostaną galerie handlowe,
  • od 4 maja przywrócone będą zabiegi rehabilitacyjne.

Dane wyborców z terenu gminy Resko, nie trafią do Poczty Polskiej. Na tę chwilę, nie ma podstaw prawnych, aby przekazać takie dane - powiedział Arkadiusz Czerwiński, burmistrz Reska.

Wcześniej informowaliśmy, że od kilku dni trwa spór prawny, czy Poczta Polska powinna otrzymać nasze dane. Wiąże się to z forsowaniem przez rząd przeprowadzenia wyborów prezydenckich 10 maja w systemie korespondencyjnym. Poczta Polska przesłała do gmin wniosek o udostępnienie danych adresowych wyborców.

Czekaliśmy na stanowisko burmistrza Reska i już wiemy, że na tę chwilę i obecny stan prawny, dane wyborców z trenu gminy Resko nie zostaną przekazane pocztowcom.

Aż trzy dni czekali lekarze ze Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie na wyniki pacjenta zakażonego koronawirusem. To on, a nie łamanie zaleceń sanitarnych – jak donosiły w ostatnich dniach media - stał się źródłem ogniska zakażeń w lecznicy.

Tak wynika z wyjaśnień dyrektora, które złożył na żądanie Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza. Pracownicy zaniepokojeni wzrostem liczby zakażeń skarżyli się na niedostateczny poziom zabezpieczeń. Z opisu sytuacji wynika jednak, że jedną z najistotniejszych przyczyn pojawienia się ogniska choroby w szpitalu jest brak sprzętu do wykonywania testów na obecność koronawirusa. Przed takim ryzykiem przestrzegał właśnie marszałek, apelując przed tygodniem do ministra zdrowia o pilną pomoc w zakupie aparatu dla Koszalina.

- Przedstawione zarzuty są nieprawdziwe i bardzo krzywdzące – pisze dyrektor koszalińskiej lecznicy, Andrzej Kondaszewski. - Pandemia wymusiła na szpitalu wdrożenie specjalnych procedur: utworzono SOR zakaźny z 5 salami, pracownicy zostali wyposażeni w środki ochrony osobistej, które są na bieżąco uzupełniane. Na OIOMie utworzono tzw. COVID-OIT dla pacjentów z niewydolnością oddechową, z potwierdzoną obecnością koronawirusa. Dla tych pacjentów powstał też oddział pooperacyjny.

Jednocześnie dyrektor Kondaszewski wyjaśnia, skąd w koszalińskim szpitalu wzięło się ognisko zakażeń. Jego zdaniem źródłem był pacjent, który trafił do szpitala z innymi dolegliwościami. Lekarze zaniepokojeni jego stanem pobrali materiał do testu na obecność koronawirusa i wysłali do badania. Ponieważ jednostka nie posiada aparatu do wykonywania testów, materiał trafia do Szczecina lub innych miast, co znacznie wydłuża czas oczekiwania na wyniki. W tym konkretnym przypadku potwierdzenie o zakażeniu nadeszło po trzech dniach.

Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x