AKTUALNOŚCI

Dziś w godzinach porannych, na ul. Jedności Narodowej w Resku, gwałtowny podmuch wiatru przewrócił znak drogowy. Chwilę wcześniej przechodził w tym miejscu pieszy, szczęśliwie uniknął wypadku.

Rano zerwała się gwałtowna ulewa, której towarzyszyły silne podmuchy wiatru. Na moście przy ul. Jedności Narodowej już ustawiono oznakowanie tymczasowe w związku z planowanym remontem drogi. W pewnym momencie silny wiatr przewrócił znak drogowy, kilka sekund wcześniej przechodził w tym miejscu chłopiec - prawdopodobnie szedł do szkoły.

Przez przypadek to zdarzenie zapisał nasz rejestrator, na szczęście nic złego się nie stało. Ustawiony znak B-41 sygnalizował zakaz ruchu pieszych po tej stronie drogi, po której znak został umieszczony! Warto o tym pamiętać.

Dzisiaj w tym miejscu uruchomiono tymczasową sygnalizację świetlną. Właśnie rozpoczął się remont ul. Jedności Narodowej, na odcinku od skrzyżowania z ul. Wojska Polskiego do mostu.

Dziś (25.02), około godz. 10 doszło do wypadku podczas prac ziemnych. Na miejscu interweniowały wszystkie służby, łącznie z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym.

Wypadek miał miejsce na ul. Pocztowej w Łobzie. Jak wynika z pierwszych informacji, meżczyzna pracujący w wykopie został przysypany ziemią i przygnieciony przez elementy stalowego szalunku, doznał m.in. rozległych obrażeń głowy.

Po chwili na miejscu interweniowała straż pożarna oraz ratownictwo medyczne. Około godz. 11, poszkodowany w stanie ciężkim, został przetransportowany przez zespół LPR do szpitala przy Unii Lubelskiej w Szczecinie.

Wczoraj otrzymaliśmy sygnał od mieszkańca Reska, że na ul. Polnej zawracająca ciężarówka zniszczyła chodnik.

Do uszkodzenia chodnika doszło tuż przy skrzyżowaniu ulic Jedności Narodowej i Polnej. Jest to miejsce w którym samochody często zawracają, objeżdżając charakterystyczną trójkątną wysepkę. O ile tą są auta osobowe, lub niewielkie dostawcze, nic złego się nie dzieje.

Zawracając samochodem ciężarowym, taki manewr trzeba wykonywać "na kilka razy", aby ostatecznie bezpiecznie objechać wyspę. Jak wyraźnie widać po śladach kół, kierowca tej ciężarówki nie zachowując należytej ostrożności, najpierw uderzył w krawężnik okalający wyspę, a później wjechał przednimi kołami na chodnik. Niestety chodnik nie wytrzymał takiego silnego naporu i uległ zniszczeniu.

Jak relacjonuje Czytelnik, była to ciężarówka jednej z lokalnych firm budowlanych. Wierzymy, że szkoda zostanie szybko naprawiona, a póki co apelujemy o zachowanie ostrożności. Wyrwa w chodniku, nie została w żaden sposób zabezpieczona.

Dziś nad ranem doszło do pożaru budynku tzw. stanicy, usytuowanej nad jeziorem w Starej Dobrzycy. Pożar gasiło pięć zastępów straży pożarnej, niestety obiekt spłonął doszczętnie.

O godz. 5.30 zaalarmowano pierwsze zastępy straży pożarnej, po dotarciu na miejsce okazało się, że pożar jest już bardzo rozwinięty. Pomimo zmasowanych działań strażaków, budynek został całkowicie zniszczony i nadaje się już tylko do rozbiórki. 

Stanica nad jeziorem, pomimo swojej nazwy już takiej funkcji nie pełniła. Kiedyś, wiele lat temu, faktycznie było to miejsce w którym można było czynnie wypoczywać nad wodą, korzystając ze sprzętu wodnego i możliwości noclegu. W ostatnich latach zdarzało się, że były tam organizowane różne imprezy okolicznościowe. Niestety budynek nie spełniał  już wszystkich, obecnie panujących wymogów i wymagał gruntownych inwestycji, być może nawet całkowitej przebudowy. Dlatego jego rola w ostatnim czasie była bardzo ograniczona.

Budynek jest własnością gminy Resko, ale obecnie był użyczony na potrzeby stowarzyszenia "Nasz zakątek" działającego w Starej Dobrzycy. Cyklicznie odbywała się tam impreza "Gertrudy" oraz inne imprezy integracyjne dla mieszkańców np. "Pożegnanie lata". 

- Byłem po pożarze na miejscu. Obecnie budynek nadaje się tylko do rozbiórki, był ubezpieczony. Teraz jest jeszcze zbyt wcześnie na konkretne deklaracje, ale na pewno coś powstanie w jego zastępstwie. Wszystko zależy od tego jakim budżetem będziemy dysponowali, być może uda się coś stworzyć wykorzystując środki finansowe z projektów unijnych - powiedział Arkadiusz Czerwiński, burmistrz Reska.

Nareszcie! Od dzisiaj Druhowie z OSP Resko dysponują automatycznym defibrylatorem AED. Ten sprzęt ma decydujące znaczenie w czasie nagłego zatrzymania krążenia, a jego skuteczność jest bardzo wysoka.

Około godz. 11, w remizie OSP pojawili się przedstawicie spółki "COR": Ariel Szczotok - prezes zarządu spółki "COR" i dyrektor NZOZ, Agnieszka Szczotok - członek zarządu i Szymon Kozłowski - członek zarządu i kierownik NZOZ oraz  Jadwiga Cyunel - zastępca prezesa OSP Resko, Paweł Wawrzyniak - naczelnik OSP Resko i druhowie miejscowej jednostki. Niestety zabrakło przedstawicieli z Urzędu Miejskiego w Resku, była to doskonała okazja do zapoznania się z ideą wczesnej defibrylacji.

Druhowie z Reska od wielu lat doskonalą swoje umiejętności w zakresie tzw. Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy, a co za tym idzie  w resuscytacji krążeniowo - oddechowej z wykorzystaniem AED. Do dzisiaj dysponowali tylko treningową wersją defibrylatora AED. W związku z tym, nie mieli możliwości przeprowadzenia wczesnej defibrylacji jeszcze przed przybyciem zespołów ratownictwa medycznego. W tym miejscu należy zaznaczyć, że nasza jednostka wchodzi w skład tzw. Krajowego Systemu Ratowniczo - Gaśniczego (KSRG), co w zdecydowany sposób zwiększa jej zakres działań. Oprócz typowych działań ratowniczo - gaśniczych, straż pożarna w czasie braku dostępności  Zespołów Ratownictwa Medycznego, lub do czasu ich przybycia, prowadzi działania ratownicze polegające na podjęciu czynności medycznych, m.in. resuscytacji krążeniowo - oddechowej -  jeżeli wystąpi taka konieczność.

Dzisiejsze spotkanie rozpoczęło się krótką prezentacją sprzętu, omówieniem jego najważniejszych funkcji oraz krótkim instruktażem poprowadzonym przez Szymona Kozłowskiego i Ariela Szczotoka ze spółki "COR". Ten sprzęt w przypadku NZK, czyli nagłego zatrzymania krążenia, zwiększa szanse na przeżycie nawet o 75%, zwłaszcza jeżeli zostanie użyty w pierwszych minutach po zatrzymaniu krążenia.

Mieszkańcy się skarżą, gmina sukcesywnie usuwa odpady z dzikich wysypisk, a problem wciąż powraca.

Nie pomagają prośby o nie wyrzucanie odpadów w miejscach do tego nie wyznaczonych. Nie pomagają tłumaczenia, że mieszkańcy gminy mogą bezpłatnie oddać odpady problemowe do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK) mieszczącego się przy ul. Zielonej 2 w Resku (teren oczyszczalni ścieków).

Ta sytuacja skłoniła gminę do wprowadzenia monitoringu w miejscach, w których są dzikie wysypiska. To powinno skłonić ludzi do prawidłowego postępowania z odpadami komunalnymi.

– W niektórych miejscowościach problem jest bardziej nasilony, a w niektórych mniej a są również takie gdzie problem jest incydentalny. Systematycznie usuwamy śmieci z tych miejsc. Jednak, w krótkim czasie na ich miejscu pojawiają się nowe odpady. Stąd pomysł na monitoring - mówi Arkadiusz Czerwiński, burmistrz Reska. 

Wyliczając stawkę OC, ubezpieczyciele biorą pod uwagę aż kilkanaście czynników. Jednym z ważniejszych jest miejsce zamieszkania właściciela. W artykule wyjaśnimy, jak ten parametr wpływa na cenę ubezpieczenia. Wskażemy także, ile za obowiązkową ochronę płacą mieszkańcy miast wojewódzkich, średnich i małych miejscowości.

Jeśli chcąc znaleźć najtańsze OC, będziesz korzystał z porównywarki ubezpieczeń, konieczne będzie wpisanie w formularzu kodu miasta, w którym jesteś zameldowany i tego, w którym mieszkasz. Dlaczego to ważne? Kod pocztowy pozwala zweryfikować gęstość zaludnienia i obecność dużych węzłów komunikacyjnych na danym terenie. Umożliwia także sprawdzenie historycznych danych wypadkowych. Miejsce zamieszkania (i co za tym idzie użytkowania pojazdu) stanowi więc dla ubezpieczyciela istotne źródło informacji na temat… prawdopodobieństwa wystąpienia szkody.

Ile płacą za OC mieszkańcy dużych miast?

Biorąc pod uwagę duże natężenie ruchu w największych aglomeracjach, ich mieszkańcy powinni płacić najwyższe na rynku stawki OC. Czy tak rzeczywiście jest?

Rozwój infrastruktury turystycznej, sportowej czy edukacyjnej, nowe miejsca spotkań, place zabaw dla dzieci, a może zwiększenie bezpieczeństwa? Pomysłów mieszkańcom małych miejscowości nie brakuje, ale na ich realizację potrzebne są środki finansowe. Rusza marszałkowski konkurs „Granty sołeckie”, który dzięki funduszom z budżetu województwa zachodniopomorskiego daje sołectwom szansę na realizację ich pomysłów.

- Chcemy popularyzować działania skierowane do społeczności lokalnej i chcemy doceniać jej zaangażowanie. „Granty sołeckie” co roku cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem wśród gmin i sołectw. Łącznie w poprzednich trzech edycjach do Urzędu Marszałkowskiego WZP wpłynęło ponad 1600 zgłoszeń. Wspartych zostało ponad 400 inicjatyw na łączną kwotę 4 mln zł. Zachęcam do udziału w czwartej już edycji tego konkursu. To kolejna szansa na realizację Państwa małych marzeń - mówi marszałek województwa Olgierd Geblewicz.

Celem konkursu jest wyróżnienie gminy, sołectwa, podejmującego wartościowe inicjatywy na rzecz lokalnej społeczności takie jak: podnoszenie jakości i bezpieczeństwa życia mieszkańców, wzmacnianie udziału społeczności w podejmowaniu decyzji lokalnych, a także realizacja przedsięwzięć o charakterze kulturalnym, edukacyjnym, turystycznym i sportowym.

Zbliżamy się do obchodów 75. rocznicy zakończenia działań wojennych na Ziemi Reskiej.

Uroczystość rozpocznie się 4 marca 2020r. o godz. 12.00 na Rynku w Resku. W tym dniu pragniemy oddać hołd poległym żołnierzom oraz uczcić pamięć weteranów i kombatantów, którzy po zakończeniu wojny przybyli na tereny naszej gminy.

Swoim zaangażowaniem i wiedzą przyczynili się do rozwoju gospodarczego i intelektualnego naszej małej ojczyzny. Poniżej podajemy listę weteranów i kombatantów pochowanych na cmentarzach komunalnych Gminy Resko.

Zwracamy się do Mieszkańców z prośbą o przekazywanie wszelkich informacji dotyczących wyżej wymienionej sprawy.

Wszelkie uwagi proszę zgłaszać do UM w Resku - p. M. Słodkowskiej 531713259 lub A. Muszyńskiej 510587464.

Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x